Fotografia i pokazy

085

Bydło to jest to, co Malgasze mają najcenniejszego. Bydło świadczy o bogactwie. Bydło to największy dar, jaki można ofiarować przodkom. Mnóstwo jest tu opowieści i podań o dahalo, o złodziejach bydła. Gdy podejrzewa się, że dahalo kręcą się w nocy blisko wioski, odzywa się gwizdek. Na ten dźwięk wszyscy młodzi i sprawni mężczyźni przybiegają pod pal, pod centralne miejsce w wiosce. Każdy dzierży w dłoniach kij, pikę albo antsy, rodzaj maczety. Nie są oni bezładną masą. Od chwili zbiórki są jakby wioskowym wojskiem, które pod wodzą króla wioski ma obronić mieszkańców i dobytek. Dane mi było raz taką mobilizację zobaczyć. Wrażenie było piorunujące. Zdziwiło mnie zorganizowanie tych ludzi oraz ich przemyślane działanie.

Zdjęcie stada byków było jednym z tych, jakiego długo nie posiadałem. Aby udanie sfotografować stado, trzeba być w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Stada się nie zawróci, a biegnięcie przed stadem nie sprawdza się. Byki gonione na noc do zagrody poruszają się zbyt szybko.

Wolałbym, żeby ten kadr powstał wtedy, gdy aparat byłby kilkanaście centymetrów niżej. Gdy jednak wezmę pod uwagę, że zrobiłem tylko jedno ujęcie, to nie grymaszę. Kadr może za bardzo z ambony, ale trzy niezakurzone, bycze zady, które z przodu zamykają ujęcie, w zasadzie mnie zadowalają. Niezakurzone zady dobrze kontrastują z zakurzonymi, byczymi torsami.

Comments are closed.