Fotografia i pokazy

089

Ta fotografia powstała na jednym z targów w stolicy. Był tam dobry czas na zdjęcia. Zarówno ja, jak i sprzedający mieliśmy dobry humor. Ludzie przekomarzali się z aparatem, niemalże z nim flirtowali. Chciałem też zrobić zdjęcie tej dziewczynie, ale nie było to łatwe.

Weseli handlarze z okolicznych straganów śmiali się, namawiali ją, żeby dała się sfotografować. Dziewczyna była byle jak ubrana, nieśmiała, zażenowana… w sumie ugotowana. Widać było, że chciałaby dać się sfotografować, ale była zbyt zażenowana, ukrywała ciągle twarz w dłoniach. W końcu machnęła na to wszystko ręką, coś tam odpyskowała do innych handlarzy i roześmiała się od ucha do ucha.

Zbyszek, który zna Madagaskar, mówi zawsze, że to jego ulubione zdjęcie z Czerwonej Wyspy. Myślę, że dlatego, że ono oddaje dużo z klimatu tego miejsca. Miejsca spokojnych, prostych i radosnych ludzi, którzy żyją przy tym w niełatwych warunkach. Ludzi, którzy ze wszystkich rzeczy na świecie pod dostatkiem mają tylko jednej: czasu. Przy czym zapewniam, że nie są to ludzie, którzy pozorny nadmiar wolnego czasu byliby gotowi zamienić na pieniądze.

Comments are closed.