Malgasze

szkoła podstawowa Madagaskar

Największą radością, jaką można takiej wiosce sprawić, jest skórzana piłka do nogi. Znajomy misjonarz mówił mi, że „Malgasze za piłki wszystko robili”. Jeżeli na przykład byli przekonani, że w wiosce nie da się zrobić mostu, to gdy im się obiecało prawdziwą piłkę, to tak kombinowali, że most zbudowali.

W ogóle gdy czasem posłucha się tutejszych historii, to człowiek robi bardzo wielkie oczy. Kojarzę taką rodzinkę z Ambatondrazaka. Nie ma to znaczenia dla tego tekstu, ale teraz przeprowadzili się do Ambatovato. Gdy mieszkali w Ambatondrazaka, mieli mały sklepik. Myślałem, że to jakiś pokoik czy komórka, a to był sklepik! Były tam jakieś pomidory. Rodzinę widziałem ostatnio w 2009 roku, już po ich przeprowadzce na wieś. W rozmowie wyszło, że niedaleko ich domu mieszkała kobieta, która zmarła przy porodzie dziewczynek- bliźniaczek. Mąż się ulotnił. No i słyszę: my wzięliśmy jedną, a drugą wzięli inni ludzie, mieszkają kawałek dalej. Nie pytałem na jakiej zasadzie to się odbyło, ale ktoś w wiosce musiał rzucić hasło: trzeba brać! Kto weźmie? No i wzięli. Przecież nie jest możliwe, że przyszła komisja i rozdała!

piłka nożna Madagaskar

Pani Celestine ma dwie duże córki, jedna jest bardzo zdolna, zdała nawet w 2010 roku maturę! Na Madagaskarze wszyscy zdają jednakową, piekielnie ciężką maturę! Zadania są identyczne w stolicy, jak i na najdalszej prowincji. Wielu ludzi mówi, że politycy z Antananarivo nie chcą, żeby zdawalność była duża. Mieliby dodatkowy orzech do zgryzienia, co zrobić z absolwentami.

Kilka razy spotkałem się z niezwykle oryginalnym stanowiskiem. Od białasów usłyszałem, że tym ludziom nie powinno się mieszać w głowach, bo powinni oni móc (!) żyć tradycyjnie, tak jak… nie wiadomo dokładnie jak, ale pewnie to COŚ miało by być podobne do skansenu. Co za groteskowy pomysł! Już sobie wyobrażam, jak zjawia się w Polsce ktoś Bardzo Mądry i mówi, że zabiera nam internet, czajniki elektryczne i parę innych rzeczy, bo to nie jest część naszej kultury i naszej tradycji. Od dzisiaj mamy chodzić do lasu po drewno, bo tak czynili nasi przodkowie i będzie nam z tym dobrze! Krótko mówiąc, są pozytywne i negatywne aspekty postępu. Jeżeli ktoś uważa, że tych pozytywnych nie należy propagować, to proponuję mu, żeby na próbę przestał korzystać z usług dentysty.

Comments are closed.