Mieszkańcy Ambinanitelo, król wioski i starszyzna. Tych ludzi trzeba przekonać do naszych pomysłów

W tej kwestii potrzeba bardzo dużo taktu oraz znajomości malgaskich obyczajów. Jesteśmy przecież na Madagaskarze gośćmi. Kluczowe znaczenie dla pozytywnego przyjęcia naszej idei przez Malgaszy będzie uświadomienie im, że lud Betsimisaraka jest absolutnie niezbywalną częścią przedsięwzięcia. Gdyby nie sympatia Arkadego Fiedlera do tego plemienia, o której często wspominał w książkach i notatkach, nie narodziłby się podobny pomysł.

Nie bez znaczenia jest fakt, że znamy osobiście zarówno starszyznę wioski jak i miejscowego króla wioski, czyli lehibe’ny fokontany, czy też potomka Jinarivelo, najbliższego przyjaciela Fiedlera z czasów malgaskich. Przybędziemy do wioski bez asysty tragarzy, przewodników, kucharzy, będziemy więc rozmawiać jak równy z równym. Tak to jest, że gdy przybywa się gdzieś na pieszo, łodzią czy rowerem, miejscowi są zaciekawieni i śmiało sami rozpoczynają rozmowę. Gdy biały przyjeżdża jeepem i wysiada z niego „po francusku”, czyli tak, żeby nie pobrudzić swoich butów do trekkingu, to automatycznie wytwarza się dystans.

Alfredo Isaia ostatni człowiek na Madagaskarze który pamięta Arkadego Fiedlera

This entry was posted in Temat rzeka. Bookmark the permalink.

Comments are closed.